POWRÓT

CHIC COREA / RETURN TO FOREVER

Armando Anthony Corea urodził się 12 czerwca 1941r. w Chelsea, Massachussets. Od czwartego roku życia pobierał lekcje gry na fortepianie, a zanim skończył dziesięć lat potrafił jeszcze grać na perkusji. Nic w tym dziwnego, bowiem wychowywał się w domu, z którego przez cały dzień napływały dźwięki muzyki Charlie'ego Parkera, Dizzy'ego Gillespie, Lestera Younga, Buda Powella, nie wspominając o kompozytorach klasycznych. Utwory, które pokochał od mnajmłodszych lat wywarły ogromny wpływ na jego muzyczną osobowść.

Jednym z pierwszych muzyków, u boku którego występował młody pianista był Blue Mitchel (1964-65). Z tego okresu do dzisiaj zachowało się kilka koncertowych nagrań, które są pierwszymi zarejestrowanymi utworami Chicka. Po rozstaniu z zespołem Corea założył własną grupę - Tones For Joans Bones. Większe uznanie przyniosły mu jednak występy z muzykami tej klasy, co Herbie Mann, Mongo Santamaria, Cal Tjader, czy Willie Bobo. Właśnie te nagrania zaszczepiły w nim miłość do muzyki latynowskiej. Ogromną nobilitacją dla młodego pianisty było akompaniowanie wielkiej Sarze Vaughan. Wkrótce jednak wspólne koncerty z największymi sławami jazzu stały się dla Chicka czymś normalnym. W końcu lat sześćdziesiątych nagrywał wraz ze Stanem Getzem oraz Milesem Davisem. Brzmienie jego elektrycznego pianina zapisało się na dwóch niezwykle ważnych dla jazzu albumach - Bitches Brew oraz In A Silent Way. W zespole Milesa lider pozostawił Corei bardzo dużą swobodę melodyczną, co skłoniło pianistę do szukania jeszcze większej "wolności" muzycznej. Odnalazł ją dopiero w założonym prze siebie awangardowym zespole Circle (z tego okresu godny polecenia jest album ARC). W zespole znalezli sie: Chick Corea /fortepian/, Dave Holland /bas/, Barry Altschul /perkusja/ i Anthony Braxton /saksofon/.

Po trzech latach z zespołem Circle Chick Corea zdecydował się na kolejną zmianę. Tym razem stworzył grupę Return to Forever, w której dał wyraz fascynacji muzyką latynoską i hiszpańską. Nagła zmiana profilu muzycznego (w końcu odszedł od jazzu free) zdziwiła zarówno słucaczy, jak i krytyków. Wkrótce okazało się jednak, że nowy zespół Chicka został doskonale przyjęty po obu stronach Atlantyku. Artyście udało się przez moment zjednać słuchaczy na co dzień stroniących od jazzu. Zapewne było to również zasługą Flory Purim- żony świetnego perkusisty Airto Moreiry. Także on wszedł w pierwszy skład Return to Forever (wraz ze Stanley'em Clarkiem oraz Joe Farellem). Po dwóch albumach w tym składzie Chick skierował Return to Forever w zupełnie nowym kierunku. Zaprosił do współpracy Lenny'ego Whitea oraz Billa Connorsa i zwrócił się w stronę elektrycznego fusion. W następnych latach grupa Corei wysunęła się na czołową pozycję w ramach fusion, a kolejne płyty (nagrane z Alem Di Meolą) zdobywały ogromne uznanie krytyki. Dwa spośród nich - No Mystery oraz Romantic Warrior - zostały uhonorowane nagrodami Grammy.

Return to Forever rozpadło się ostatecznie w roku 1975, po czym dla Chicka Corei rozpoczął się okres pracy w studiu. Zrealizował wówczas wiele ciekawych elektrycznych projektów, a także nagrał akustyczne duety z Herbie'em Hancockiem i Gary'm Burtonem. Z biegiem czasu muzycy, którzy współpracowali z Chickiem zostali członkami nowego zespołu pianisty - Elektric Band. Zespół ten istnieje do dziś (koncertował również w Polsce) i w tym czasie nie raz zdobywał nagrody Grammy.

W 1982 roku Corea zrealizował kolejne swoje marzenie - stworzył własną niezależną wytwórnię płytową Stretch Records. Prmował w niej młodych artystów, którzy w twórczości otwierają się na jak najszersze obszary muzyczne. Właśnie w niej płyty swoje wydawali: Bob Berg, John Pattitucci, Edie Gomez czy Robben Ford. Ostatnie nagrania Chicka Corei (wspólnie z Elekric Band i Akousic Band) są dowodem tego, że pianista nie lubi zatrzymywać się w jednym punkcie. W 1996 roku ukazała się kompilacja nagrań koncertowych Chicka z ostatnich trzydziestu lat, dzięki której można prześledzić drogę jaką w tym okresie przeszedł pianista. W 1997 roku częściowo wrócił do swoich korzeni, nagrywając album Remembering Bud Powell.